Koszyk jest pusty: 0 zł
Jak być szczęśliwym, kiedy nie jest idealnie? O braniu najlepszego z życia
Czasami nie jest idealnie. A może rzadko kiedy jest idealnie. Ja jestem w Norwegii i nie jest idealnie. Minęło się to z moimi założeniami i oczekiwaniami. W życiu tak jest, myślę sobie często.
Przyszło do mnie pytanie: jaką historię chcę o sobie napisać w tym miejscu? Czy chcę wrócić zrezygnowany i narzekać, mieć poczucie, że Norwegia jest do dupy, czy chcę wziąć najlepsze, co mogę wziąć?
Spis treści
- Nie jest idealnie, ale to też jest część historii
- Jaką historię chcę o sobie napisać?
- Biorę najlepsze, co mogę wziąć
- Jak być szczęśliwym, kiedy wszystko nie wygląda jak plan
- Perspektywa psychologiczna
- Najczęstsze błędy
- Co warto zapamiętać
- FAQ
Nie jest idealnie, ale to też jest część historii
Wspiąłem się na tę górę i nad moją głową latają orły. Nie dość, że latają, to jeszcze się ganiają. Chyba tego nie widać, akurat przed chwilą się ganiały. Ganią się dwójkami, trzy pary orłów kwiczą. Przepiękny widok.
Więc biorę najlepsze, co mogę wziąć stąd. Nastawiam się, żeby swoją uwagę skupiać na tym najlepszym, co mogę wziąć.
Zanocowałem stanem w przepięknym miejscu tam na dole, tu w przewodzie, piękne dzikie miejsce. Za chwilę przyjechał drugi kamper, za chwilę trzeci, za chwilę czwarty. Więc okno w okno stałem z trzema kamperami. Ale wyszedłem z obiadem, wyszedł sympatyczny Holender, starszy pan, który też samotnie podróżuje. Chwilkę pogadaliśmy.
Też sobie pomyślałem, że ci ludzie nie są wrogami. Można z nimi sympatycznie pogadać. Przyjechali tak jak ja, każdy chce z tego miejsca skorzystać.
Przyjechali mniej sympatyczni ludzie, paląc fajki i rzucając kipy pod nogi. Ale posprzątałem jakieś śmieci wokół siebie. Stare worki, szuflady itd. wyrzucone przez tubylców.
Więc wszędzie ludzie są tacy sami. Biorę najlepsze, co mogę wziąć, a jak mi się nie podoba, to po prostu sprzątam i delektuję się tym widokiem. Mógłbym tak wymieniać.
Jaką historię chcę o sobie napisać?
Może komuś się przyda, żeby już mieć realistyczne oczekiwania czy założenia, tak jak ja.
Tu jest bardzo górzyście i w zasadzie prawie nie ma ścieżek. Jestem na środkowym południu Norwegii, powiedzmy niedaleko Odda, lodowca. Więc są drogi pojedyncze, ciężarówki, które pędzą jak max się da, 80 na godzinę. Ja bym chciał jechać 40 na godzinę, zachwycać się widokami, rozglądać się, bo kopara opada, a tu sznur tirów za tobą się ciągnie. Więc czułem napięcie.
Ale znowu zatrzymuję się tam, gdzie się da. Niewiele jest tych miejsc. To nie jest tak, że możesz się zatrzymać gdzie chcesz. Masz po prostu rów przy drodze, balustradę przy drodze, więc nie zjedziesz. Nie zjedziesz kamperem też w każde miejsce, bo nie możesz stawać na prywatnych posesjach, polach. Możesz na nieużytkach, a tych nieużytków w zasadzie trudno dość uświadczyć.
Bo podobnie jak w Polsce, każdy kawałek terenu jest albo zagospodarowany, albo jest po prostu tak dziki, nieprzejezdny i nie da się zjechać z drogi, że to nie jest tak z tą wolnością.
Biorę najlepsze, co mogę wziąć
No ale skoro już znalazłem Park4Night, oczywiście genialną aplikację za granicą, skoro już znalazłem to genialne miejsce, to zatrzymuję się tutaj na 2-3 dni, nie na 1 noc tak jak inni. Po prostu czerpię, patrzę przez okno, włażę na tę górę, na czworakach, i cieszę się tymi orłami ćwiczącymi obok mnie. Wszędzie kupy dzikich kozic, które słyszę, jak beczą. Kozic, baranów? Nie wiem.
Więc jeszcze raz: mogę zwracać uwagę na to, co jest nie tak. I zwracam. Tak jesteśmy ukształtowani. Żeby dostrzegać ryzyka. Żeby zabezpieczać ryzyka. I ćwiczę się świadomie w tym, i poszerzam swoją percepcję oraz swój filtr poznawczy na to, co fajnego, na to, co pięknego.
Jak być szczęśliwym, kiedy wszystko nie wygląda jak plan
Więc jak być szczęśliwym? No właśnie.
Męska droga? Być może jesteśmy trochę wychowani w to, żeby zajmować się problemami, pokonywać trudności. A czasami: odpuść sobie i skup się na tym, co piękne, co fajne, co ładne.
A to, co w twojej strefie wpływu i ci się nie podoba, zmień, sprzątnij. Na tyle, na ile możesz się dostosuj, resztę zmieniaj. Bierz tyle, ile możesz. Resztę zostaw za sobą.
Aho.
Perspektywa psychologiczna
To, o czym mówię, dobrze łączy się z prostą psychologiczną obserwacją: nasza uwaga naturalnie częściej łapie zagrożenia niż rzeczy dobre. To pomagało nam przetrwać, ale dziś często sprawia, że trudniej nam zauważyć piękno, spokój i to, co naprawdę mamy przed sobą.
Dlatego czasem nie chodzi o to, żeby „myśleć pozytywnie” na siłę. Bardziej o to, żeby świadomie wracać do tego, co jest prawdziwie dobre, i brać z życia tyle, ile w danym momencie możemy wziąć.
Najczęstsze błędy
- Skupianie się tylko na tym, co nie wyszło.
- Trzymanie się oczekiwań, które nie pasują do rzeczywistości.
- Wchodzenie w narzekanie zamiast w działanie.
- Niedostrzeganie tego, co piękne, bo uwaga idzie wyłącznie w ryzyko.
- Oczekiwanie wolności tam, gdzie są realne ograniczenia.
- Niebranie tego, co jest dostępne tu i teraz.
Co warto zapamiętać
- Nie wszystko musi być idealne, żeby było wartościowe.
- Można zmienić uwagę, nawet jeśli nie wszystko da się zmienić.
- Czasem szczęście zaczyna się od tego, że bierzesz najlepsze, co możesz wziąć.
FAQ
Jak być szczęśliwym, kiedy nie jest idealnie?
Skup się na tym, co piękne i co masz w zasięgu wpływu. Resztę sprzątnij, zmień albo zostaw za sobą.
Co zrobić, kiedy rzeczywistość nie zgadza się z oczekiwaniami?
Zadaj sobie pytanie, jaką historię chcesz o tym opowiedzieć. Możesz narzekać albo wziąć z tego, co najlepsze.
Jak przestać widzieć tylko problemy?
Ćwicz się w kierowaniu uwagi na to, co fajne, ładne i piękne. To wymaga praktyki.
Czy wolność zawsze wygląda tak, jak ją sobie wyobrażamy?
Nie. Czasem są drogi, rowy, prywatne tereny i ograniczenia. Wolność bywa bardziej konkretna, niż romantyczna.
Co robić, kiedy miejsce albo sytuacja mnie rozczarowuje?
Wziąć z niej tyle, ile się da. A jeśli coś przeszkadza, to zmienić to, co jest w twoim zasięgu.
Jeśli czujesz, że to do ciebie trafia, zostań bliżej tej przestrzeni. Czasem właśnie takie rozmowy pomagają wrócić do siebie, do prostoty i do tego, co naprawdę ważne. Może kiedyś spotkamy się w kręgu, na warsztatach albo po prostu w rozmowie.


