Męska droga #05 – Jak nie psuć życia oczekiwaniami?

Czasami nie jest idealnie. A może rzadko kiedy jest idealnie. Ja jestem w Norwegii i nie jest idealnie. Minęło się to z moimi założeniami i oczekiwaniami. W życiu tak jest, myślę sobie często.

Przyszło do mnie pytanie: jaką historię chcę o sobie napisać w tym, że jest jak jest? Nie ma takiej dzikości jak myślałem, nie ma takiej wolności jak myślałem, tłok ludzi mimo tego, że jest maj. Dzikie miejsca są oblegane przez ludzi.

Nie jest idealnie i właśnie o to chodzi

Ok, jaką historię o tym chcę napisać o sobie? Czy chcę wrócić zrezygnowany i narzekać, mieć poczucie, że Norwegia jest do dupy? Czy chcę wziąć najlepsze, co mogę wziąć?

Więc wspiąłem się na tę górę i nad moją głową latają orły. Nie dość, że latają, to jeszcze się ganiają. Chyba tego nie widać, akurat przed chwilą się ganiały. Ganają się dwójkami, trzy pary orłów kwiczą. Przepiękny widok.

Więc biorę najlepsze, co mogę wziąć stąd. Nastawiam się, żeby swoją uwagę skupiać na tym najlepszym, co mogę wziąć.

Jaką historię chcę o sobie napisać

Zanocowałem stanem w przepięknym miejscu. Tam na dole, tu w przewodzie, piękne dzikie miejsce. Za chwilę przyjechał drugi kamper, za chwilę trzeci, za chwilę czwarty. Więc okno w okno stałem z trzema kamperami.

Ale wyszedłem z obiadem, wyszedł sympatyczny Holender, starszy pan, który też samotnie podróżuje. Chwilkę pogadaliśmy. Też sobie pomyślałem, że ci ludzie nie są wrogami. Można z nimi sympatycznie pogadać. Przyjechali tak jak ja. Każdy chce z tego miejsca skorzystać.

Przyjechali mniej sympatyczni ludzie, paląc fajki i rzucając kipy pod nogi. Ale posprzątałem jakieś śmieci wokół siebie. Stare worki, szuflady itd. wyrzucone przez tubylców. Więc wszędzie ludzie są tacy sami.

Biorę najlepsze, co mogę wziąć, a jak mi się nie podoba, to po prostu sprzątam i delektuję się tym widokiem.

Biorę najlepsze, co mogę wziąć

Mógłbym tak wymieniać. Ale może komuś się przyda, żeby już mieć realistyczne oczekiwania czy założenia, tak jak ja.

Tu jest bardzo górzyście i w zasadzie prawie nie ma ścieżek. Jestem na środkowym południu Norwegii, powiedzmy niedaleko Odda, lodowca. Są drogi, pojedyncze pasy, ciężarówki, które pędzą jak max się da, 80 na godzinę. Ja bym chciał jechać 40 na godzinę, zachwycać się widokami, rozglądać się, bo kopara opada, a tu sznur tirów za tobą się ciągnie. Więc ja czułem napięcie.

Ale znowu zatrzymuję się tam, gdzie się da. Niewiele jest tych miejsc. Tak naprawdę to nie jest tak, że możesz się zatrzymać gdzie chcesz. Masz po prostu rów przy drodze, balustradę przy drodze, więc nie zjedziesz. Nie zjedziesz kamperem też w każde miejsce, bo nie możesz stawać na prywatnych posesjach, polach. Możesz na nieużytkach, a tych nieużytków w zasadzie trudno dość uświadczyć.

Podobnie jak w Polsce, każdy kawałek terenu jest albo zagospodarowany, albo jest po prostu tak dziki, nieprzejezdny i nie da się zjechać z drogi, że to nie jest tak z tą wolnością.

Jak być szczęśliwym, kiedy nie jest idealnie

No ale skoro już znalazłem Park4Night — oczywiście genialna aplikacja za granicą — skoro już znalazłem to genialne miejsce, to zatrzymuję się tutaj na 2–3 dni, nie na jedną noc tak jak inni. Po prostu czerpię, patrzę przez okno, włażę na tę górę na czworakach i cieszę się tymi orłami ćwiczącymi obok mnie. Wszędzie kupy dzikich kozic, które słyszę, jak beczą. Kozic, baranów? Nie wiem.

Mogę zwracać uwagę na to, co jest nie tak. I zwracam. Tak jesteśmy ukształtowani. Żeby dostrzegać ryzyka. Żeby zabezpieczać ryzyka. I ćwiczę się świadomie w tym, i poszerzam swoją percepcję i swój filtr poznawczy na to, co fajnego, na to, co pięknego.

Więc jak być szczęśliwym? No właśnie.

Męska droga: zauważać piękne, a nie tylko problemy

Męska droga. Być może jesteśmy trochę wychowani w to, żeby zajmować się problemami, pokonywać trudności. A czasami: odpuść sobie i skup się na tym, co piękne, co fajne, co ładne.

A to, co w twojej strefie wpływu i ci się nie podoba, zmień, sprzątnij. Na tyle, na ile możesz się dostosuj, resztę zmieniaj. Bierz tyle, ile możesz. Resztę zostaw za sobą. Aho.

Perspektywa psychologiczna

To, o czym mówię, dobrze pasuje do prostej psychologicznej prawdy: człowiek naturalnie wypatruje zagrożeń, bo tak uczy się chronić siebie. To nie jest wada charakteru. To mechanizm.

Problem zaczyna się wtedy, kiedy całe życie oglądamy tylko przez ten filtr. Wtedy łatwo przegapić to, co dobre, żywe i naprawdę karmiące. Dlatego tak ważne bywa świadome przesunięcie uwagi: nie zaprzeczanie trudnościom, tylko dołożenie obok nich zobaczenia piękna, ulgi i tego, co jest w zasięgu ręki.

Najczęstsze błędy

  • Oczekiwanie, że wszystko będzie dokładnie takie, jak sobie wyobraziłem.
  • Skupianie się wyłącznie na tym, co nie wyszło.
  • Traktowanie trudności jak dowodu, że cała sytuacja jest zła.
  • Nieprzyjmowanie, że czasem trzeba po prostu sprzątnąć wokół siebie i działać w tym, co jest.
  • Zapominanie, że można brać najlepsze, co dostępne, zamiast czekać na idealne warunki.

Co warto zapamiętać

  • Nie zawsze jest idealnie i to jest normalne.
  • Można wybrać, jaką historię opowiadam sobie o swoim doświadczeniu.
  • Warto ćwiczyć uwagę na to, co piękne, a nie tylko na ryzyko i braki.

FAQ

Jak być szczęśliwym, kiedy nie jest idealnie?

Skup się na tym, co możesz wziąć najlepszego z tej sytuacji, zamiast żyć tylko tym, czego brakuje.

Co zrobić, kiedy rzeczywistość nie zgadza się z oczekiwaniami?

Zamiast od razu narzekać, zapytaj siebie: jaką historię chcę teraz o tym napisać?

Czy warto zauważać problemy?

Tak, ale nie tylko je. Warto też świadomie ćwiczyć zauważanie tego, co dobre, piękne i żywe.

Jak dbać o siebie w trudnych warunkach?

Na tyle, na ile możesz, dostosuj się, zmień to, co w twojej strefie wpływu, a resztę zostaw za sobą.

Jeśli to z tobą rezonuje, zostań bliżej tej rozmowy. Czasem właśnie takie proste, żywe doświadczenia najlepiej przypominają, że nie trzeba mieć wszystkiego idealnie, żeby naprawdę odzyskiwać swoje życie.

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *