Koszyk jest pusty: 0 zł
Męska droga #04 – Jak być szczęśliwym mężczyzną, kiedy wszystko się sypie? Moja droga do wolności, zmiany i dbania o siebie
Sam sobie zadaję to pytanie cały czas: jak być szczęśliwym mężczyzną. Ciągle się uczę. No ale eksperyment – męska droga działa. Odkrywam, jak być szczęśliwym mężczyzną niekoniecznie zajeżdżając się i osiągając sukcesy. Uczę się nowej drogi.
I wychodzi na to mi, że ta droga to dbać o siebie. A jak dbać o siebie? No robić coś, co jest nietypowe. Zrobić coś inaczej. Spełnić marzenia.
Jak być szczęśliwym mężczyzną i dlaczego ciągle się tego uczę
Mnie się na przykład marzyła zawsze wolność. Marzyło mi się, żeby moim kamperem jeździć gdzieś na dziko. Stawać w Polsce nie do końca jest to możliwe, we Włoszech, Norwegii i Szwecji – owszem.
Więc postanowiłem po tygodniowej próbie wyjechać do Norwegii. Po tygodniowej próbie w Polsce, jak mi samemu ze sobą wyjechać do Norwegii. No i proszę, okazuje się, że na szczytach gór jest cudowna zima. Piękne słońce.
Ja jechałem, szykując się na to, że to ma być wiosna, a tu okazuje się, że na szczytach gór zima. Na szczęście kupiłem sobie uszczelkę brakującą do okna dachowego, ale okazało się, że nie jest na klej. Więc, nie mając kleju w samochodzie, stwierdziłem, że jedyne, czym mogę to chyba skleić, co się klei i lepi, to albo jakiś sok z owoców, albo kisiel.
Więc zrobiłem sobie kisiel. Ten leśny okazał się, że ma kawałki owoców, więc zrobiłem drugi, jabłkowy. Przykleiłem uszczelkę kisielem jabłkowym, a kisiel owocowy i resztkę jabłkowego sobie zajadam. No cóż, panowie.
Dbać o siebie znaczy zrobić coś inaczej
Dbać o siebie to spełniać marzenia, marzyć. Złamać schemat, przede wszystkim zrobić coś inaczej. Przestać narzekać, przestać się męczyć. Przestać się zamęczać.
Nawet jak wszystko się sypie, wali i pali. Bo mi się wydaje, że u mnie się właśnie wszystko sypie, wali i pali. To już dochodzę do wniosku: co mam do stracenia?
Czasami taka perspektywa. Jeśli jutro miałbyś umrzeć. Czyli że jutro do Norwegii by nie zdążyło się dojechać. Ale za miesiąc, za dwa, za trzy… A no właśnie, taka perspektywa. Co masz do stracenia?
Spełniać marzenia i złamać schemat
I okazuje się, że największym darem, który masz do stracenia, jesteś ty. Twoje życie. Jak już obojętne ci jest to życie, to co masz do stracenia? Zaryzykuj i spróbuj przeżyć chociaż jeden dzień szczęśliwie.
I okazuje się, że tak jeden dzień, taki tydzień – i mam nadzieję, że taki miesiąc – może być cudowny. Inaczej. Kompletnie inaczej niż po staremu.
Chociaż to stare też jest bezpieczne i przez to takie… No właśnie. Czasami ci głowa będzie rozum, będzie ci podpowiadać: a po co? Po co wyjść? Po co iść? Tu w domu? Tu w mieszkaniu? Tu przed telewizorem? Tu na tarasie? Tu w ogródku?
Ale to wszystko nic nie zmienia, prawda? Pewnie się budzisz cały czas w tym samym scenariuszu. Więc żeby zmienić scenariusz, musi boleć.
Co masz do stracenia, kiedy wszystko się sypie
Ja miałem bardzo wiele obaw. Różnych. Przed przyjazdem, w trakcie przyjazdu tu. Ale już się przyzwyczaiłem. Obawy obawami. Życie życiem.
Więc jeśli jesteś w takim momencie, jeśli czujesz, że wszystko się sypie, wali i pali, to może właśnie wtedy warto zadać sobie jedno proste pytanie: co masz do stracenia?
Skoro już nie masz nic do stracenia. Skoro już gorzej być nie może. Być może właśnie wtedy coś dobrego zaczyna się układać. Nie od razu. Ale od pierwszego kroku. Od jednej decyzji. Od jednego dnia.
Obawy obawami, życie życiem
To nie jest tak, że nie ma strachu. Jest. To nie jest tak, że nagle wszystko staje się łatwe. Nie. Ale życie nie dzieje się wtedy, kiedy już wszystko jest idealne. Życie dzieje się po drodze.
Dlatego właśnie mówię: obawy obawami, życie życiem. I może właśnie o to chodzi, żeby nie czekać na idealny moment. Tylko zrobić coś małego, swojego, prawdziwego.
Jak zmienić scenariusz i przestać się zamęczać
To, co mam do powiedzenia dziś, jest bardzo proste: przestań się zamęczać. Przestań narzekać. Zrób coś inaczej. Spełnij marzenie. Nawet jeśli to marzenie wydaje się dziwne, małe albo zupełnie niepraktyczne.
Ja po prostu pojechałem. I dzięki temu zobaczyłem, że można inaczej. Że można być samemu ze sobą i nie tylko się męczyć, ale też żyć. Oddychać. Przeżyć jeden dzień szczęśliwie.
Jeśli jesteś w miejscu, w którym wszystko się sypie, napisz w komentarzu, jakie masz marzenia i co chciałbyś zrobić. Skoro już nie masz nic do stracenia, to może właśnie teraz jest ten moment. Do zobaczenia.
Perspektywa psychologiczna
To, o czym mówię, bardzo przypomina prostą zmianę perspektywy: kiedy człowiek przestaje widzieć tylko obowiązek i przetrwanie, łatwiej mu zauważyć, czego naprawdę potrzebuje. Czasem nawet mała decyzja, wyjazd, oderwanie się od schematu albo zrobienie czegoś po swojemu, daje poczucie sprawczości. A z poczuciem sprawczości często wraca też oddech.
Najczęstsze błędy
- Czekanie, aż wszystko będzie idealne, zanim zrobi się pierwszy krok.
- Traktowanie zmiany jak czegoś, co ma przyjść bez lęku i bez obaw.
- Myślenie, że dbanie o siebie to egoizm albo luksus.
- Zostawanie w tym samym scenariuszu tylko dlatego, że jest znany.
- Próbowanie przetrwać zamiast naprawdę żyć.
Co warto zapamiętać
- Szukanie szczęścia nie musi oznaczać zajeżdżania się.
- Dbając o siebie, czasem trzeba zrobić coś inaczej niż zwykle.
- Gdy wszystko się sypie, jedno pytanie może zmienić kierunek: co masz do stracenia?
FAQ
Jak być szczęśliwym mężczyzną?
Nie zajeżdżać się. Zacząć dbać o siebie, zrobić coś inaczej i przestać żyć tylko tym samym scenariuszem.
Co zrobić, kiedy wszystko się sypie?
Zapytać siebie: co mam do stracenia? I spróbować zrobić jeden mały krok w stronę życia, a nie samego przetrwania.
Czy zmiana musi boleć?
Często tak bywa. Żeby zmienić scenariusz, trzeba wyjść poza to, co znane i bezpieczne.
Jak zacząć dbać o siebie jako mężczyzna?
Od rzeczy prostych: od marzeń, od odpoczynku, od decyzji, żeby przestać się zamęczać.
Co, jeśli mam wiele obaw?
Obawy mogą być, ale życie i tak dzieje się dalej. Nie trzeba czekać, aż strach zniknie.



